Najnowsze Wpisy

Jeśli nie ty to kto? Komentarze (0)
31. stycznia 2016 16:14:00
linkologia.pl spis.pl

Królestwo Boże jest w małżeństwie, które pięknie żyje, a ty jako budowniczy jesteś łagodny (cichy) i pokornego serca. I nie mówmy, że królestwo Boże to może być dopiero po śmierci.

(Łk 17)

20 Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; 21 i nie powiedzą: "Oto tu jest" albo: "Tam". Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest. 

Sam Pan Jezus polecił nam modlić się o królestwo Boże  i modlimy się każdego dnia w Modlitwie Pańskiej „Przyjdź Królestwo Twoje” ,  bo nie będzie królestwa po śmierci jak nie będziemy żyli pięknie tu i teraz - wszak z miłości będziemy sądzeni. Za „pieskie życie” tu chcemy iść do królestwa niebieskiego?!. Pan Bóg ludzi, którzy się nie sprawdzili tu na ziemi nie wpuści  do nieba!. W najlepszym razie chcesz całą wieczność przecierpieć w czyśćcu - tam też się cierpi !!!.

(Rz 14)

17-19 „Bo królestwo Boże to nie sprawa tego co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój, radość w Duchu Świętym. A kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu i ma uznanie u ludzi. Starajmy się więc o to, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu zbudowaniu”).

Mężczyzna zawsze powinien być strażnikiem i siewcą miłości i pokoju  w małżeństwie i rodzinie. Są to nieodzowne składniki budowy królestwa Bożego = królestwa Miłości.

Pamiętam jak mama mówiła do nas: „ dzieci módlcie się i dziękujcie Bogu za takiego tatę, bo nie wszystkie dzieci mają takich ojców,  wiele dzieci wyrywanych jest ze snu nocą i muszą uciekać  z domu, bo właśnie przyszedł pijany tata i rozstawia wszystkich po kątach i tłucze co podejdzie mu w ręce, więc  tułają się w nocy po ulicach i czekają aż pijany tatuś uśnie, aby cichutko wśliznąć się do domu i przypadkiem go nie obudzić w nadziei, że do rana wytrzeźwieje,  wy macie cudownego, kochanego tatę, Bogu niech będą dzięki”, pamiętam, że byłam już panienką  i wiele razy całowałam spracowane ręce taty. Nigdy w swoim życiu nie słyszałam kłócących się rodziców. Zapewniam was drodzy panowie, że jest to możliwe.  Tata pracował bardzo ciężko na roli, chociaż z zawodu był cieślą (stolarzem budowlanym) w zawodzie pracował tylko do wojny, ponieważ zajmowanie się pracą w polu pozwoliło mu przetrwać wojnę  (Niemcy szanowali rolników jako swoich żywicieli - rolników obowiązywał kontyngent płodów rolnych dla nich) z wdzięczności Bogu za przetrwanie wojny postanowił, już zawsze zajmować się pracą na roli, a praca ta, 50 lat temu, była niezwykle ciężka, nie było wówczas maszyn,  jedynie koń, pomyślcie  ile kilometrów miał w nogach po zaoraniu pola wielkości 1 hektara.  Często powtarzał w domu do mamy,  która zajmowała się głównie  domem i opatrywaniem zwierząt:  „snadniej (łatwiej) kotkowi w domu niż pieskowi za bydłem, piesek uszargany,  wiatrem  i deszczem wysmagany, a kotek ma ciepło przy piecu” tak wyglądała jego skarga na ciężką pracę w polu w porównaniu z pracą mamy w  domu.  Do kolegów chwalił się mamą, zawsze była dla niego najpiękniejsza, najzgrabniejsza, najbardziej zaradna, najlepiej gotowała. Gdy koledzy dziwili się, że nie gra w Toto- lotka , mówił, że nie musi grać, bo on już milion wygrał, to jest jego żona, kochał ją bardzo i okazywał jej to na każdym kroku. Gdy koledzy ciągle narzekający na swoje żony - za ich życia, po śmierci swoich żon lamentowali i mówili jakie dobre były te żony, ile dla nich robiły i  jak dbały o nich i dom - tata  nie pozwalał im na to wychwalanie twierdząc, że nie słyszał, że są takie wspaniałe  gdy jeszcze  żyły, a wtedy to docenianie  było im szczególnie potrzebne, po śmierci już tego nie potrzebują.

Drodzy panowie dajcie kobietom szansę, aby mogły budować wasz autorytet w oczach dzieci - zwłaszcza syna dla którego jesteście wzorem.

cdn.

Maria  Miriam

maria-miriam : : ratunek dla rodziny, rozpad małżństwa, zagrożenie rozwodem

Jeśli nie ty to kto? Komentarze (0)
31. stycznia 2016 16:09:00
linkologia.pl spis.pl

Mężczyźni skarzą się, że kobieta ciągle ich napomina, ciągle coś chce, o coś ma pretensje, ale gdyby zapytać co takiego od niego chce to już nie potrafią dokładnie  sprecyzować,  a dlaczego?, bo mąż nie słucha tego co do niego mówi i o co go prosi żona,  a prośby są zazwyczaj niezwykle błahe i ciągle takie same,  ale ignorowane  przez mężczyznę stają się okrutnie uciążliwe dla kobiety. Postawa ignorancji staje się wzorem dla syna. Gdyby mąż zechciał zastosować się do  próśb  kobiety-żony ta nie musiałaby w kółko powtarzać, ale o konieczności nie lekceważenia słów żony musi usłyszeć mężczyzna od kapłana i to w kościele na kazaniu i na spowiedzi -  bo na tym również polega szanowanie żony -  inaczej nie dotrze do niego choćby kobieta powtarzała tysiące razy. Prędzej mąż nauczy się nowego programu komputerowego niż stawiania butów na półce do tego przeznaczonej, wycierania butów, stawiania cukierniczki w to samo miejsce, odkładania brudnych talerzy do zlewozmywaka itd. Itp. Dla niego są to nie warte uwagi, nieistotne sprawy, kobiecie wprowadzają chaos, z którym nie potrafi sobie poradzić.   Jeżeli mężczyzna w tych tak, jego zdaniem, nieistotnych sprawach nie stanie się łagodny i pokornego serca, będzie to przedmiotem ciągłych nieporozumień. I zapewniam was drodzy mężowie, gdyby chodziło tylko o pogodzenie się z waszą nieudolnością, w tym zakresie,  przez kobiety to pewnie tak by się stało,  ale kobiety mają świadomość, że nie jesteście w takiej lekceważącej postawie dobrym wzorem dla dzieci, zwłaszcza synów  i kiedyś one – oni będą mieć podobne problemy w swoich domach, bo zabłocona podłoga dopiero co umyta przez kobietę jest dowodem na lekceważenie i brak szacunku ze strony męża, a wkrótce także syna. Od drobiazgów biorą  początek wielkie awantury.  Tutaj przytoczę przykład zachowania się w podobnej kwestii mojego św. taty.

 Mój tata wzrastał  bez mamy,  umarła mu przy kolejnym, piątym dziecku, gdy miał zaledwie trzy lata. Nie pamiętał nawet jej twarzy. Wychowywał go tata,  ciocie i rodzeństwo. Nie było to dorastanie w ciepłych objęciach mamy.  Wtedy postanowił,  że stworzy kiedyś piękną kochającą się rodzinę. Po ślubie,  gdy mama zamieszkała z nim,  któregoś dnia wszedł do domu w zabłoconych butach, mama właśnie posprzątała dom i  nie była zadowolona widząc błoto na podłodze. Tata zauważył, że zaniemówiła i niewiele jej brakowało,  aby wybuchnąć. Jaka była reakcja taty?  Podszedł do mamy objął ją ramieniem i przeprosił, że tak nie uszanował jej pracy,  pocałował ją  i obiecał, że co prawda nie da rady zdejmować butów  (były to ciężkie kamaszki,  nie było wówczas skarpetek,  więc stopy owijał tzw. owijkami były to prostokątne ściereczki, musiał to robić bardzo starannie, aby przez cały dzień nie uwierały go,  zajmowała mu ta praca sporo czasu każdego ranka), ale obiecał, że  dołoży wszelkich starań , aby  już nigdy nie nabrudzić, a następnie przyznał, że zrobił źle, nawet sprzątnął błoto i poprosił, aby powstrzymała gniew,  bo jeśli podniesie głos pierwszy raz to drugi raz pójdzie już łatwiej i tak zaczną się kłótnie między nimi,  a on tego nie chce i poprosił,  aby powiedziała co jej przeszkadza w jego zachowaniu, a on spróbuje się dostosować, aby nie utrudniać jej życia. Myślę, że drogie czytelniczki  już czujecie -  co dla kobiety znaczy takie zachowanie mężczyzny. Mama była  absolutnie rozbrojona i niezwykle wdzięczna  za taką postawę taty  względem niej. Myślę, że gdyby tylko zaistniała taka potrzeba takiemu mężczyźnie każda kobieta byłaby gotowa  ofiarować nawet swoje serce na talerzu. 

A jak tata rozwiązał sprawę błota? Przy wejściu do domu znajdował się fragment nieużywanej bramy, za bramą tata schował sobie kawałek złamanego noża i szmatę, za każdym razem, przed wejściem do domu szmatą czyścił buty wraz z podeszwami, aby nie nanieść brudu, a błoto usuwał nożem.    

Wychodząc więc od tej zasady pomnażania przez kobietę tego co otrzyma od mężczyzny czy nie powinieneś więc być łagodny i pokornego serca w stosunku do żony,  ona pomnoży dobro skierowane do niej i odpowie ci  równie łagodnie i  z pokorą serca.  Nie wierzysz?!- spróbuj!  Zapewnia zresztą o tym sam Jezus Chrystus w przypowieści o tym do czego podobne jest królestwo Boże, czytaj królestwo Miłości,  skoro Bóg = Miłość.

(Mt 13)

 33 Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». 

   

Niewiele tej miłości musisz okazać swojej żonie mężczyzna, aby ona pomnożyła ją  ogromnie. I bacz, aby nie pomnażała zła, które jej  ofiarujesz w zamian.

 Z pewnością pięknego życia oczekuje od nas Jezus Chrystus, on nie cieszy się gdy jest nam źle i cierpimy -  z tego cieszy się szatan, bo dla niego to oznacza, że dobrze wykonuje swoją robotę. Co to znaczy ? zaraz spróbuję ci to wyjaśnić.

Wracając do mojego taty. Tata zawsze okazywał wdzięczność mamie za to co dla niego robi. Za każdy podany obiad wstawał od stołu i dziękował całując ją w rękę i dodawał, że to za  pyszny obiad, który miał podany i sam nie musiał gotować. Robił to codziennie i ani jemu ani mamie to się nie znudziło. Kochani panowie zapewniam was, że niewiele go to kosztowało pracy wykonać taki gest w porównaniu   z  pracą mamy przy gotowaniu obiadu. Tata potrafił ugotować tylko wodę. Dla kobiety nawet  najcięższa praca byłaby  niezwykle lekka za taką zapłatę i tutaj znowu owocowały słowa Jezusa:

 Mt 11 28Przyjdźcie do mnie wszyscy ciężko pracujący i bardzo obciążeni, a ja wam ulgę przyniosę. 29 Weźcie na siebie moje jarzmo i nauczcie się ode mnie, że jestem łagodny i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla dusz swoich. 30 Moje jarzmo jest miłe, a mój ciężar lekki".

Tata był cichy  i  pokornego serca, za każdą pracę dziękował mamie, chwalił ją za każde dobro, które było z jej udziałem, a mama odpłacała mu podobnie - oni budowali królestwo Boże już tu na ziemi. Zawsze byli pogodni i serdeczni dla siebie i innych, życie bez nerwów i niepotrzebnej adrenaliny to także dobre zdrowie i chociaż było raczej biednie stworzyli szczęśliwe małżeństwo i rodzinę, a tata był doskonałym wzorem dla brata. Sądziłam że tak wyglądające małżeństwo to norma, jakież było moje zdumienie po ślubie, że norma wygląda zgoła odmiennie. Dopiero po latach zrozumiałam, że gdybym dostała takiego męża jak tata  nie mogłabym napisać tego co właśnie czytasz drogi czytelniku.

maria-miriam : : ratunek dla rodziny, rozpad małżństwa, zagrożenie rozwodem

Jeśli nie ty to kto? Komentarze (0)
31. stycznia 2016 16:04:00
linkologia.pl spis.pl

Jeśli uświadomisz sobie, że szatan ma za zadanie odciągnąć cię  od Boga  i od miłości do twojej małżonki  i  będziesz walczyć,  trzymając Boga za „rękę”,   to z pewnością wywalczysz i ochronisz  piękne życie z ukochaną kobietą przy boku, w otoczeniu wspólnych dzieci, które wyjdą spod waszych skrzydeł dobrze przygotowane do życia. Najważniejsze w tym jest to,  abyś pamiętał  na co dzień, że taki jest cel twojej  walki. Nie łudźmy się, że za byle jakie życie tu na ziemi -  będzie nagroda w niebie, przecież Pan Bóg nie napuści sobie do nieba tych co całe życie odwracali się do niego plecami! A jeżeli nie szanujesz swojej żony, lekceważysz dzieci – to właśnie odwracasz się do Boga plecami.

A  teraz spróbuję ci  podpowiedzieć, drogi czytelniku zatroskany o ratowanie małżeństwa i rodziny,   jak o swoją kobietę walczyli inni, z kim ją trzeba staczać i jakimi środkami? I dlaczego tak ważne jest, abyś tą walkę podjął?.

Wiem powiesz, ale przecież nawet Kościół uczy, że człowiek sam z siebie nie może nic, bo wszystko jest łaską, nawet to czy palcem ruszysz to zależy od Boga, a więc Jego Łaski. Co wobec tego mogę ja sam? - nic . Jedni mają Łaskę, a inni nie, ja  nie mam łaski to nic  nie poradzę. Kapłani mówią -  to módl się o łaskę, jeśli czujesz, że jej nie otrzymujesz mimo to, to  znaczy,  że się źle modlisz, ale już tutaj sprawa się urywa,  bo nikt nie potrafi powiedzieć, jak się modlić, żeby było dobrze i skutecznie.  Nie wiem drodzy kapłani czy wystarczająco precyzyjne jest określenie,  że mamy modlić się o łaskę, w świetle słów:

(2 Kor 12)

lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. 

Jeżeli wystarczy każdemu z nas łaski to czy raczej nie powinniśmy się modlić, aby Bóg otworzył nasze serca i umysły na Jego łaski, bo chociaż każdy otrzymuje  ich tyle ile mu potrzeba, to widać nie przyjmuje ich ani sercem ani umysłem skoro nie korzysta  z nich w życiu, ale świadczyć też może to o tym, że nie wystarczy mieć wiedzę,  trzeba jeszcze wiedzieć jak z niej korzystać w życiu.

Bóg mówi do nas przez kapłanów, słowa Pisma Świętego,  osoby nas otaczające, ale trzeba je wprowadzać  w życie  każdego dnia - nie od czasu do czasu. Nie usprawiedliwiaj się,  drogi czytelniku,  że  jeśli chodzi o osoby,  z którymi się stykasz  to skąd możesz wiedzieć, że to co ci przekazują  jest  lub nie jest zgodne z nauką Jezusa  – myślę jednak, że ty dobrze wiesz,  które podpowiedzi pochodzą od Boga,  a które od Złego, bo wystarczy,  że zastanowisz się  (użyjesz umysłu), czy to co słyszysz poprowadzi cię  do zgody,  pokoju, dobra i czy jest sprawiedliwe  - czy raczej prowadzi cię w przeciwnym kierunku.

Kształtować jednak sumienia zgodnie z nauką Jezusa muszą kapłani, oni mają wiedzę teologiczną, wiedzą  jakie problemy dręczą zarówno mężczyzn jak i kobiety, zarówno z  obserwacji życia jak  i konfesjonału. Bóg dał kapłanom wspaniałe narzędzie spowiedź uszną, ale  módlmy się, aby zechcieli wsłuchiwać się w głosy zarówno -  kobiet jak i mężczyzn i nie tylko podpowiadać w konfesjonale kobietom  jak  cierpieć, ale i mężczyznom jak szanować swoje kobiety i stawać się dobrymi na wzór Boga Ojca. Przez współczucie mężczyznom, że przez kobiety muszą cierpieć i litując się nad nimi wyrządzana jest im ogromna krzywda, a tym samym ich małżeństwom i rodzinom, wszak dobro czynione przez mężczyzn w małżeństwie i rodzinie wróci do nich zwielokrotnione, tak wdzięczna za dobro względem niej i dzieci potrafi być kobieta i odwzajemnić się mężczyźnie z nawiązką.  Dobrze by było, aby  kapłani już w konfesjonale  formowali indywidualnie mężczyzn do bycia dobrymi w domu i za pokutę zadali mężczyźnie właśnie czynienie dobra i obok modlitwy praktykowanie ładnej mowy do żony i nie pozwolenie sobie na choćby jedno obraźliwe czy dokuczliwe słowo do niej -  na początek  np. przez tydzień. Byłaby to ogromna pomoc za strony kapłanów w przełamaniu męskiej dumy, która często nie pozwala mężowi podejść do żony i powiedzieć coś miłego, z jednoczesną zachętą do podzielenia się na następnej spowiedzi  jak taka ich postawa wpływa na żonę, bo na pewno pozytywnie na dzieci, które przestaną słyszeć pod adresem mamy przykre słowa. Nie zaczepiana kobieta nie zaatakuje pierwsza. Kapłan ma okazję, aby zachęcić mężczyznę podczas spowiedzi w ramach pouczeń, aby wsłuchał się o co prosi go kobieta i aby nie pozwolił sobie na lekceważenie próśb i również opowiedział na spowiedzi jaki jego nowa  postawa ma wpływ na żonę.

maria-miriam : : ratunek dla rodziny, rozpad małżństwa, zagrożenie rozwodem

Jeśli nie ty to kto? Komentarze (0)
31. stycznia 2016 16:02:00
linkologia.pl spis.pl

Kochani panowie zostaliście wyposażeni przez Boga w cechy konieczne do staczania walki, a więc walczcie, a nie poddawajcie się, bo rozwód to wasza przegrana, ale nie tylko wasza,  także waszej kobiety i niestety dzieci. Słowa tutaj wypowiedziane niech będą podpowiedzią dla tych mężczyzn, którzy i tak nie mają nic do stracenia, bo czują, że rozwód „wisi na włosku”, ale chcą być odpowiedzialni i żyć zgodnie i pięknie, ale nie wiedzą na czym polega to „pięknie żyć”. Kochani panowie, to wy, a nie wasze kobiety, odpowiecie  kiedyś przed Bogiem za to co zrobiliście  z  miłością, z tym największym i najpiękniejszym darem Boga. Bo to wy, kochani mężczyźni, jesteście głowami waszych rodzin i wy jesteście faktycznymi partnerami Boga do rozmów. Kiedy zaczęło dziać się źle już w raju to z zapytaniem o powód Bóg zwrócił się najpierw do Adama, a  dopiero w drugiej kolejności  do Ewy,  gdy ten zrzucił winę na kobietę. Ewa zaś nie oskarżała Adama lecz dostrzegła,  że jest osobowe zło,  które zagraża jej związkowi z Adamem. I tak naprawdę to osobowe zło jest swojego rodzaju naszym testerem i póki co ten tester - szatan wykonuje swoje zadanie perfekcyjnie.  Sami sobie z tym Testerem nie poradzimy, jest zdecydowanie inteligentniejszy od nas, ale już z pomocą Boga i działającego w Jego imieniu Kościoła- tak!

Kiedyś zapytałam znajomego kapłana, a później jeszcze kiedyś to samo pytanie skierowałam do innych kapłanów dlaczego nie formują mężczyzn, to oni odpowiedzieli mi tak jakby się zmówili – „ależ formujemy jak tylko możemy, ale teraz jest taka tendencja światowa i nic na to nie poradzimy, że świat zmierza ku zagładzie. Widać taka wola  Boża i trzeba się z nią pogodzić”.

Jak to! czy to znaczy, że szatan jest silniejszy!?, Boga obwiniamy, że z Jego woli świat stacza się?, Święty Kościół Chrystusowy jest słabszy i nie da rady?!- przecież mamy po swojej stronie samego Boga!!!.

Kochani kapłani dziś już nie chodzi o to, aby jakiś charyzmatyczny kapłan jeden na południową Polskę i drugi na północną mówił i zachęcał, aby żyć słowem Jezusa - to ma być twarda szkoła i walka o każdego mężczyznę i we wszystkich kościołach jednocześnie, programowo. Kochani księża (biskupi i kapłani) uczcie, powtarzajcie, napominajcie, wkładajcie do głów „JAK NIE WY TO KTO?”  

(2 Tym 4, )

1Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, oraz na Jego pojawienie się i na Jego królestwo: 2głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu. … 5Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!

To wy kochani kapłani Kościoła Jezusowego jesteście odpowiedzialni za to nauczanie i może się okazać, że Bóg zapyta Was „gdzie są owieczki, które dałem wam pod opiekę”. Każdy kapłan ma parafię o konkretnym zasięgu terytorialnym i z konkretną liczbą parafian, za których jest przed Bogiem odpowiedzialny!.

 Kochani kapłani Bóg będzie walczył za każdego z nas z osobna, uczcie o tym ludzi, wtłaczajcie to do głów - cały stary testament jest tego przykładem i przypominajcie tą prawdę ludziom, że muszą iść za słowami Jezusa Chrystusa i zacząć je realizować najpierw w małżeństwie i rodzinie, bo tutaj się wszystko zaczyna, a są to słowa:

(Mt 11,)

 

28 Przyjdźcie do mnie wszyscy ciężko pracujący i bardzo obciążeni, a ja wam ulgę przyniosę. 29 Weźcie na siebie moje jarzmo i nauczcie się ode mnie, że jestem łagodny i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla dusz swoich. 30 Moje jarzmo jest miłe, a mój ciężar lekki".

„ADAMIE”- MAŁŻONKU I OJCZE - TY MASZ BYĆ „ŁAGODNY I POKORNEGO SERCA” I WŁAŚNIE TAKIEGO MĘŻCZYZNY POTRZEBUJE DZIŚ KOBIETA - ŻONA I DZIECI!. MASZ BYĆ DOBRY JAK BÓG!. - To nie jest prośba to rozkaz.

 Schemat postępowania mężczyzny względem kobiety  nie uległ zmianie od czasu początku jego życia na ziemi. I tak jak wtedy w raju Adam nie sprawdził się w opiece nad Ewą tak i dziś popełnia dokładnie ten sam błąd.  Chociaż  Adam tak bardzo ucieszył się, że Bóg podarował mu Ewę,  to ta radość trwała krótko  i chociaż fizycznie Adam był obecny w raju przy Ewie to  duchem  i myślami był gdzieś bardzo daleko.  Ewa nie interesowała go!.   Pozwolił jej, bo sam się nią nie interesował,  aby weszła w relacje z kimś do kogo nawet nie powinna się zbliżać i jeszcze podszedł z nią!, bezmyślnie wziął od niej jabłko, o którym wiedział, że jest zakazane, stał obok i co nie widział co robi!?,  nie odciągnął jej,  jeśli by go nie posłuchała, to przynajmniej on nie powinien go jeść,  a później  jeszcze  zwalił przed Bogiem na kobietę winę i tak jest do dzisiaj - Adam poślubia swoją dziewczynę i porzuca ja już dzień po ślubie. Wiele kobiet mówi, że następnego dnia po ślubie Adam jest  nie do poznania, aż nie mogą uwierzyć, że to ten sam mężczyzna, z którym kilka godzin wcześniej tak uroczyście wymieniła słowa przysięgi!, ale ciągle ma nadzieję , że będzie jak wcześniej, że może to tylko się jej wydaje.  W innych małżeństwach ta zmiana następuje za tydzień, miesiąc, rok - najdalej dziś za dwa lata.    

 Czy  dalej będziesz Adamie  pocieszał się, że przecież wina za rozpad małżeństwa zawsze leży po środku i że nigdy sytuacja nie jest czarno biała, aby powiedzieć, że małżeństwo rozpadło się z powodu winy tylko jednego z małżonków?. Czy zadowoli cię,  że chociaż połowę winy przerzucisz na małżonkę?. Czy idąc w zaparte będziesz obwiniać kobietę (jak w raju), której jeszcze nie tak dawno ślubowałeś dozgonną miłość?. Co oznacza więc twoje  słowo dane w dniu ślubu przed Bogiem Ewie?.

Czasami na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to zawiniła kobieta, podobnie jak w raju,  ale jak przyjrzymy się  dokładniej to okaże się, że postawa Ewy jest tylko konsekwencją postawy względem niej Adama i to najpierw Adama serce opanował szatan, aby nie interesował się Ewą. Szatan pracuje nad nami niezmordowanie, a później już kaleczymy się nawzajem. 

maria-miriam : : ratunek dla rodziny, rozpad małżństwa, zagrożenie rozwodem

Jeśli nie ty to kto? Komentarze (0)
31. stycznia 2016 15:35:00
linkologia.pl spis.pl

Każdy młody chłopak chce być wojskowym, policjantem lub strażakiem, tak bardzo podoba mu się mundur, słuchanie rozkazów i działanie na rozkaz, a kościół Jezusa Chrystusa ze swoją hierarchiczną strukturą i sutanną,  jako formą munduru to to czego potrzebują mężczyźni  i  chłopcy jako podstawę do zdobywania szlifów w armii Jezusa,  gdzie biskupi to generalicja Jezusa Chrystusa, kapłani to oficerowie,  a ojcowie rodzin to wojsko. Kobieta potrzebuje mieć koło siebie wojaka- rycerza, który zapewni jej i rodzinie poczucie bezpieczeństwa.   Tak się składa, że Pan Bóg wyposażył mężczyznę we  wszystkie cechy potrzebne do  roztoczenia opieki nad kobietą i dziećmi. Potrzeba, aby jeszcze miał świadomość i zajął postawę rycerza wobec niej i rodziny i nie potrzeba, aby umiał gotować i sprzątać, kobieta z ogromną przyjemnością wszystko to za niego zrobi, ale myślę, że powinien mieć wszystkie zalety jakie kiedyś cechowały rycerza jak podaje  literatura, a są dla kobiety dziś wcale nie mniej ważne, jak:  odwaga, męstwo, szlachetność, uczciwość, prawdomówność, mądrość, lojalność, pobożność, oddanie Bogu, honor, gotowość do poświęceń, waleczność, stawanie  w obronie ojczyzny, wiary, słabszych, kobiet i szlachetna wobec nich postawa, (w literaturze rycerskiej pojawił się pogląd, że myśl o ukochanej wzmacniała rycerza w boju, nadając mu cech wyższych – wojownik walczył już nie tylko o swój honor, ale także sławił imię swej wybranki).

 Pan Bóg wyposażył mężczyznę w niezbędne cechy konieczne do staczania bezustannej walki. Od zarania mężczyzna walczył o przetrwanie swoje i swojej rodziny. Musiał biegać po lesie,  polować i tropić zwierzynę, od jego sprytu, kondycji  i  przebiegłości,  często podstępu,  zależało przetrwanie. Gdy upolował zwierzynę przynosił kobiecie, rzucał przy ognisku, aby przyrządziła i szedł polować dalej. Dziś polować już nie musi, zwierzynę oporządzoną i poporcjowaną może kupić w sklepie, ale cechy łowczego w nim nie wygasły. Teraz ten sprytny  mężczyzna poluje nie na zwierzynę lecz na kobiety. Pasjonuje go polowanie, zdobywanie, porzucanie i polowanie dalej. Jak powiedział mądry matematyk, fizyk i filozof Błażej Pascal - mężczyznę nie bawi „upolowanie zajączka, ale gonienie zajączka”.

Wydaje się więc, że cudownie by było gdyby kapłani kościoła Chrystusowego podjęli zadanie wykorzystania  waleczności mężczyzn, ich ogromną pasję walki,   upór i upodobania  i pozostałe cechy charakteru i umiejętnie skierowali  je  do walki z własnymi słabościami, na kształtowanie charakteru, sumienia,  ducha  i osobowości  niezbędnych, i miłych dla Boga, a tym samym dla żony i rodziny i korzystnych dla niego samego, aby pięknie żyć, tworzyć szczęśliwe rodziny  i być wzorem dla dzieci - zwłaszcza syna. Ze zdrowych i dobrych rodzin wyjdą dobrzy obywatele,  sumienni  nauczyciele, uczciwi  parlamentarzyści i nie trzeba będzie się nam martwić o niesprawiedliwe ustawy. W takich rodzinach nie będzie problemu aborcji, pozostawionych na pastwę losu dzieci i seniorów. Nie braknie nam również powołań na kapłanów.

Dziś przecież już nie chodzi o walkę wręcz, ale  o coś głębszego – walkę na polu duchowym. Wydaje mi się, że ludzie cywilizowani też nie myślą o wojnie jako walce wręcz, ale częściej o walce na polu np. finansowym czy gospodarczym, bo na tym polu można dokonać większych zniszczeń lub osiągnąć większe korzyści. Kochani kapłani zachęcajcie mężczyzn do pracy nad sobą i do czynienia dobra, a nie cierpliwego godzenia się z własnymi wadami i nie robienia z tym nic!

maria-miriam : : ratunek dla rodziny, rozpad małżństwa, zagrożenie rozwodem

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
28293031123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

nissan-na-maciej | makinka1996 | tornado | takie-tam-moje-zycie | braveran10004 | Mailing